sobota, 18 kwietnia 2015

Kolorowe usta i pierwsza sesja

Obiecane zdjęcia kombinacji z minimalną zmianą wizerunku....
Do spróbowania malowania ust (dotychczas w ogóle nie malowałam ich) przekonały mnie 2 blogerki, a mianowicie :


oraz 


Pięknie wyglądają z kolorowymi ustami <3 Cudnie malują się, ubierają, no po prostu śliczne są dziewczyny :D Co prawda obydwie kiedyś stylizowały się na Gyaru (obecnie już nie) to wciąż lubię czytać ich blogi :P

Zmiana minimalna - czerwone usta :) Niebawem mam zamiar kupić kilka kolorów, mocno napigmentowanych, niekoniecznie ciemne :D No i malując się zapomniałam narysować w wewnętrznym kąciku kreskę. Nie wiem czy tak jest lepiej czy nie...?
Próbowałam się bawić filtrami by wydobyć głębię koloru :3









No a poza ustami...
Jestem pp pierwszej sesji tatuowania ręki. Projekt wykonany przeze mnie ^^ Będzie duuuużo szczegółów, dlatego rozłożone mam tatuowanie na 2 sesje. Póki co są same kontury :)




Chciałam mieć Dalie i mam :P Kiedyś myślałam o różach... ale dużo osób je ma. Patrzyłam na wygląd i znaczenie kwiatów i tak padł mój wybór :> Z resztą czekałam z tym do tej pory - z okazji 6 lat bycia z mężem (niebawem rocznica) i 6 lat po ślubie.  3 kwiaty - ja, mąż i syn. Kilka ukrytych szczegółów też będzie ze znaczeniami :D Nie wiem czy kiedyś pokoloruję tatuaż, zobaczymy ;)

Spam z tatuażem (po prostu marzyłam by mieć na ręce...drapieżnego looku nadaje):





Co do bólu na ręce... czułam ciągnięcie aż na żebrach gdy igła była blisko pachy ;P No i koło zgięcia troszkę bolało. Tak to na lajcie ;P
Póki co mój największy tatuaż ^^

czwartek, 16 kwietnia 2015

Ostatnie 2 tygodnie

Były święta, był mąż, nie miałam za bardzo czasu na blogowanie :P Za dużo zdjęć jakiś tam nie mam strojów czy makijażu, ale coś tam jest ;)











Kurtka - sh
Sweter - lokalny sklep
Spodnie - chińczyk + DIY
Buty - allegro

Paznokcie :D

Z wyjazdu do Olsztyna z mężem. Syneczek mamusi <3







Sushi :P

Jeśli e-papieros kijowo dymi - trzeba wymienić grzałkę :P

Córcia ze smokiem xD


Ostatnio udało mi się nabyć cudny płaszczyk firmy Punk Rave ^^ Rękawy są dla mnie za krótkie... dlatego w wersji 3/4 noszę. Można dół odpiąć i ma się ramoneskę :) No i moja pierwsza spódnica xD


Płaszcz - Punk Rave
Spódnica - nie pamiętam nazwy sklepu,kupiłam w Galerii Warmińskiej :P
Buty - allegro
Zakolanówki - allegro


Płaszcz - sh + DIY
Spodnie - chińczyk + DIY
Buty - allegro



Kombinuję z nowym wizerunkiem :> Pierwsze próby w następnym poście ^^


czwartek, 26 marca 2015

Nowi przyjaciele

Wiosna... w końcu nadeszła :) Od razu poprawia się samopoczucie i chce się coś robić :D Porządki wiosenne, wynoszenie zimowych ubrań z szaf i przeniesienie bardziej letnich, etc :>
Ponadto spaceryyyyyy. Uwielbiam z synem wychodzić i z psami <3 Ostatnio nie tylko do psów chodzimy, ale i do kotów! xD Mamy nowych czworonożnych przyjaciół. Tak się trafiło, że przygarnęliśmy pieska i 4 koty (kotka i 3 kocięta).

Póki co jeden z ostatnich makijaży:






 Paznokcie sprzed miesiąca :P

A tutaj jeden z kociaków. Mamy 2 kocury i 1 kotkę. Postanowiłam zostawić dla siebie dziewczynę... ma na imię Luna. Kira na początku bała się jej, ale potem zaczęła traktować jak szczenię... (ma pokarm w cycach xD). Koty są w innym pomieszczeniu z mamą, od czasu do czasu biorę Lunę do Kiry :D


Na plecach ma łatkę w kształcie kota <3

Mamusia - Ma na imię Tadzia. Mój syn woła na nią Kasia xD

No i Ramzes - kochany piesio. Kira lubi się z nim na szczęście. Razem wyglądają jak wilk i zając hahaha :D Dobrze, że mieszkam na wsi i mogę zapewnić schronienie zwierzakom. Mam dla nich dużo miejsca gdzie mogą się wybiegać, dostaną dobre jedzenie i duuuużo miłości :*

Trochę ozdób przyszło do telefonu i kupiłam sobie pojemnik na nie :)

Tak poza tym... mojemu synowi wychodzą stałe zęby. Nie wszystkie mleczaki mu wyszły (przez próchnicę butelkową ma połamane niektóre zęby), 2 sam wyrwał, no ale niestety kilka zębów od razu się pcha - spuchnięte dziąsła, temperatura, jęk i płacz przy jedzeniu. Na razie Achuś w domu siedzi, na zajęciach by nie mógł się skupić nawet gdyby temperatury nie miał. Ale już i tak lepiej jest, dostaje leki, smaruje mu dziąsła i przechodzi powoli najgorsze :)
No i w tą sobotę mąż przyjedzie na 2 tygodnie :*